Fungazza przeszła gruntowną zmianę, którą na pewno zauważyłeś!
Zmienia się dużo więcej niż identyfikacja wizualna. Właśnie jesteśmy w trakcie procesu rejestracji jako fundacja. Oczywiście jest to tylko forma prawna, natomiast chcemy żeby za tym szły większe możliwości dla nas jako organizacji, ale celem w tym wszystkim jest pomoc Wam osoba kreatywnym.

Mimo wielu zmian, pewne rzeczy są niezmienne. W trzonie mamy ludzi z pasją w pełni zanurzonych w tworzeniu i byciu artystami codziennie. Przez 2 lata byliśmy wyłącznie studiem nagraniowym, ale studio z natury świadczy wyłącznie konkretne usługi i nie daje możliwości rozwinięcia całego procesu twórczego. Ktoś przychodzi, nagrywa, płaci za godziny i wychodzi. Zauważyliśmy, że w tym modelu gubi się to, co jest dla nas najważniejsze, czyli indywidualny rozwój ludzi którzy do nas przychodzą. Nie ma czasu na rozmowę o kierunku działania, o czystości komunikowania myśli w sztuce, na to wszystko, co dzieje się w głowie artysty przed nagraniem i po nim. A z naszego doświadczenia przy pracy twórczej to właśnie nastawienie i psychika odgrywa najważniejszą rolę. Reszta to rzemiosło, którego cierpliwie i z determinacją może się nauczyć każdy.
Stąd pojawił się pomysł, żeby robić coś więcej. Zmiana naszego statusu na fundację pozwoli nam myśleć o artystach nie jak o klientach na godzinę, ale jak o ludziach, którym chcemy realnie pomóc się rozwinąć. Daje to nam również możliwość współpracy z organizacjami, instytucjami i środowiskami, które myślą podobnie. Bo wielkich rzeczy nie da się dokonać w pojedynkę.
W co wierzymy? W kilka prostych rzeczy. Że wiedza techniczna i twórcza nie powinna być zamknięta za drzwiami i dostępna tylko dla wtajemniczonych. Że dobry dźwięk i dobre warunki nie są luksusem, tylko punktem wyjścia. Że pula słuchaczy rośnie wtedy, kiedy ludzie się wspierają, gadają ze sobą i razem tworzą, a nie kiedy każdy siedzi w swoim kącie. I że można pomagać, nie licząc każdej wydanej złotówki.
To ostatnie jest dla nas ważne, więc powiemy wprost. Chcemy być otwarci. Pomagać tyle, ile się da, bez wygórowanych oczekiwań finansowych. Nie znaczy to, że robimy wszystko za darmo, bo z czegoś trzeba żyć i utrzymać miejsce. Znaczy to, że priorytetem jest człowiek i jego muzyka, a nie maksymalizacja stawki.

A dokąd zmierzamy? Nie chcemy rzucać wielkich słów, których potem nie dowieziemy. Na teraz mamy konkretny, prosty plan. Materiały edukacyjne, podcast, najpotrzebniejsze poradniki w formie wideo, i to, co najbardziej nas kręci, czyli budowanie bezpośrednich relacji. Marzymy, żeby z czasem to urosło i żeby Fungazza stała się czymś, o czym warto wiedzieć, jeśli sam tworzysz lub jesteś po prostu wrażliwy na lokalną kulturę i sztukę.
Miło, że przeczytałeś ten krótki artykuł i towarzysz nam w tym ważnym dla Fungazzy momencie. Do usłyszenia i zobaczenia!
— zespół Fungazza



